Listopad 5

TO NIE TEN KUBALA

KubalaW OFLAGU II B NIGDY NIE BYŁO SŁYNNEGO LOTNIKA

Jako młody podporucznik jechałem swego czasu ze Stargardu do Dęblina. Dojeżdżając do Choszczna wsłuchałem się w rozmowę dwóch panów. Jeden z nich, znacznie młodszy, zwracał się do starszego per „wujku.” A wiesz wujku (powiedział), że tu w Choszcznie na cmentarzu leży ten pilot co chciał przelecieć Atlantyk. Jaki pilot? Spytał wujek. Kubala, padła odpowiedź. Coś kiedyś słyszałem – powiedział wujek dodając – a jak on się tu znalazł? Zmarł w niemieckiej niewoli bo tu był oflag, odpowiedział krewniak. Rozmowa ich potoczyła się dalej. Wynikało z niej, że wujek przyjechał do rodziny aż z dalekiej Kanady i udawał się do Warszawy na samolot powrotny. Nie wiem czy zapamiętał pilota Kubalę. Ja tak. Przy najbliższej sposobności, sprawdziłem i rzeczywiście na cmentarzu wojennym w Choszcznie znalazłem mogiłę ppłk Kubali. Wprawdzie nie Kazimierza, cóż może pomyłka (pomyślałem)?… Los sprawił, że po latach moja służba związała się z rejonem choszczeńskim. Kubala od czasu do czasu przewijał się w rozmowach i tkwił w świadomości jako ten znad Atlantyku. Co ciekawe utwierdzali mnie w tym także moi rozmówcy, mieszkańcy Choszczna, pewnie byli także o tym przekonani. Jedynie wątpliwości zasiewał ksiądz Lemieszko twierdził, że to nie ten Kubala. Ponieważ moje zainteresowania oscylowały wokół gminy Drawno nie podjąłem próby zgłębienia problemu „Kubala, nie Kubala”. Ale temat powrócił sam. Środowisko nasze skupione w Kole Nr 21 Stowarzyszenia Saperów Polskich z Drawna wspólnie z Redakcją www.Choszczno.biz – „Przerwa na kawę” podjęło się trudu stworzenia strony internetowej poświeconej Oflagowi II B Arnswalde. Opracowując skróty biograficzne słynnych jeńców Oflagu zająłem się ppłk Kubalą. I zaczęły narastać wątpliwości bo nie tylko wspomniane imię się nie zgadzało. Okazało się, że również nie „grała” data urodzenia. Na nagrobku jest 1891 r. a w internetowej biografii 1893 r. Nie ma też w dostępnej literaturze śladów pobytu Kubali –lotnika w choszczeńskim obozie. Wątpliwości przeszły w przekonanie iż w Choszcznie nigdy nie było Kazimierza Kubali. Ale trzeba było dowodu!
Grzebiąc w materiałach „odkrywałem” kolejne wątki biograficzne z których najważniejsza jest data śmierci 1976 rok i dowód miażdżący zmarł w Brazylii. Kazimierz Kubala był bohaterem wojennym, kawalerem Virtuti Militari lecz w kampanii 1939 roku uczestniczyć nie mógł gdyż z powodu konfliktu z gen. Rayskim został z wojska usunięty i w 1933 roku wyjechał do Brazylii. (czyli nie mógł być jeńcem choszczeńskiego oflagu). Pochodził z Starego Sącza gdzie jego ojciec był naczelnikiem stacji. W mieście tym spędził dzieciństwo i ukończył szkołę powszechną. Dziś jest tam upamiętniony na tablicy z nazwiskami wybitnych absolwentów szkoły. W Muzeum Regionalnym
w Starym Sączu jest jego zdjęcie przesłane w 1963 roku z odręczną dedykacją. W kwietniu 2003 roku Stary Sącz odwiedziła wdowa po Kazimierzu Kubali p. Halina Kubala stąd wiadomo, że miał dwoje dzieci syna i córkę. Potomkowie jego (ośmioro wnucząt i 16 prawnuków ) związali się z Brazylią którą uważają za swoją ojczyznę. Mimo, że Kazimierz Kubala nie jest związany z naszym regionem to jego biografia zasługuje na przypomnienie gdyż jest elementem ważnych dziejów polskiego lotnictwa, dzieje te nierozerwalnie związane są z chlubną historią Polski.
A na cmentarzu wojennym spoczywa żołnierz o którym tak naprawdę nic nie wiemy ppłk Władysław Kubala. Możliwe, że powstająca nowa strona pomoże poznać i tę postać oraz wielu, wielu dziś już zapomnianych oficerów z Oflagu II B Arnswalde.

Kubala Kazimierz (1893-1976), magister farmacji, major pilot. Podczas I wojny światowej w lotnictwie austro-węgierskim. Brał udział w 1918 roku w walkach o Lwów. 11 listopada 1918 r. będąc w stopniu porucznika, przyleciał swoim samolotem bez rozkazu z Krakowa do Lwowa. Nie chciał bezczynnie czekać na zakończenie formowania pierwszej eskadry na lotnisku Rakowice. 12 listopada brał udział w pierwszym grupowym locie trzech samolotów i bombardowaniu ukraińskiej baterii artylerii, która z Wysokiego Zamku ostrzeliwała polskie pozycje. Od 1919 w Sztabie Generalnym, później kierownik fabryki CWL w Warszawie, a od 1926 członek Polskiej Misji Zakupów Wojskowych w Paryżu. W latach 1928-1929 (jako nawigator) dwukrotnie próbował przelecieć Atlantyk z pilotem majorem L. Idzikowskim. Pierwszą próbę podjęli na specjalnie na ten cel zakupionym francuskim samolocie SEMC „ Amiot” (z silnikiem o mocy 650 KM i z zapasami paliwa na 48 godzin lotu) samolot nazwano „ Marszałek Piłsudski”.
Wystartowali 3 sierpnia 1928, o godz. 4.45, z lotniska Le Bourget pod Paryżem. Po przeleceniu ok. 3200 km, nad oceanem, przed osiągnięciem połowy drogi, załoga zauważyła spadający poziom oleju silnika. Lotnicy zdecydowali się zawrócić. Po 31 godzinach od startu, kiedy olej w instalacji się skończył, Idzikowski zdecydował się wodować obok napotkanego statku „Samos” (ok. 70 km od brzegu Hiszpanii). Marynarze uratowali załogę i wyciągnęli dźwigiem samolot, który jednak uległ znacznym uszkodzeniom. W następnym roku wystartowali ponownie. Tym razem samolotem zakupionym ze składek Polonii amerykańskiej (także marki Amiot 123) który nazwano Orzeł Biały (inne źródła podają, że „Marszałek Piłsudskii„). Start nastąpił 13 lipca 1929, o godz. 3.45, z lotniska Le Bourget. Po przeleceniu ponad 2000 km, nastąpiła nad oceanem awaria silnika. Postanowiono lądować na wyspie Faial na Azorach. Ponieważ silnik sprawował się coraz gorzej pilot zdecydował się lądować na bliższej o 50 km skalistej wyspie Graciosa. Podczas tego lądowania, samolot wpadł na niewidoczny wał z kamieni i skapotował. W katastrofie poniósł śmierć pilot mjr Ludwik Idzikowski a mjr Kazimierz Kubala odniósł niewielkie obrażenia. Samolot spłonął. Jak się okazało przyczyną awarii było uszkodzenie łożyska reduktora silnika. Po katastrofie władze wojskowe zakazały lotów transatlantyckich. Kazimierz Kubala został dowódcą dywizjonu liniowego w 6. pułku lotniczym. W wyniku konfliktu natury personalnej z generałem L. Rayskim usunięto go z wojska. Od 1933 przebywał na emigracji w Brazylii.

Opracował mjr Andrzej Szutowicz
Literatura ;
Grzegorz Jacek Brzustowicz. „Ostatnie stulecie miasta Arnswalde. (1815 – 1945)”Wyd kombinat Artystyczny ASZ Artur Szuba. Choszczno 2006 s.101, 102 Ludwik Idzikowski – Wikipedia, wolna encyklopedia. pl.wikipedia.org ABC – Onet.pl Portal wiedzy. Kazimierz Kubala. portalwiedzy.onet.pl
Andrzej Długosz. ”Niespodziewana wizyta” Kurier Starosądecki. Maj 2003 Nr 129 s.3




Copyright © 2014. All rights reserved.

Opublikowano 5 listopada 2014 przez niebieski in category "Wyjaśniane problemy