Listopad 5

Po drugiej stronie drutów

po

„Sonnenwende” (Przesilenie dnia z nocą)
Choszczno w dniach oblężenia widziane niemieckimi oczami.*

W styczniu 1945 r. schroniło się w Choszcznie dodatkowo około 7-8 tyś cywilnym uciekinierów. W tym czasie miasto miało ok. 14 000 swoich mieszkańców. Stacjonowała tu szkoła podoficerska grenadierów pancernych, przybyły także w tym miesiącu pułk artylerii V Hohmann. oraz batalion strzelców krajowych i dwa Volkssturmu. Oprócz tego znajdowało się tu kilka wypełnionych po brzegi lazaretów. Walki nad Notecią rzuciły cień strachu na Choszczno. <<< Czytaj więcej ….

 

BUKWICA – ZAPOMNIANA ZBRODNIA
Ze wspomnień Ignacego Czecha W Granowie u Niemca Wlueck pracował Ignacy Czech. Pobytu swego nie wspomina dobrze. Podaje się, że w czasie wojny przebywało tam około 180 Polaków, 30 Francuzów, 15 Rosjan, 2 Serbów i 2 Łotyszów. Miejscowe kobiety nazywały ich „zagranicznymi bandytami”. Pilnował ich wachman, który często nadużywał siły. Pewnego dnia mocno pobił Józefa Ciastka za odmowę pracy w niedzielę. Następnie zamknął go w remizie strażackiej, a na straży postawił miejscowego chłopca z dubeltówką. Robotnicy z Granowa byli dobrze zgrani (oprócz Łotyszów) zorganizowali więc w środku wsi rozróbę. Między Polakiem i Francuzem doszło do sfingowanych przepychanek, które zgromadziły wszystkich robotników. Ponieważ obawiano się większej burdy, strażnik przystał na propozycję wypuszczenia Ciastka, który wg sugestii mógł zwaśnionych pogodzić i tak też się stało. <<< Czytaj więcej ….

 

I TU TEŻ WIESZANO
Motto; …„Patrzyliśmy znów na to przez druty. My ich oficerowie. Tak jak patrzyliśmy na polskiego chłopca kopanego w naszej obecności przez Niemca I dawniej przez płot koszarowy w Radomiu patrzyliśmy,jak Niemcy bili po twarzy kobiety. Patrzyliśmy na to wszystko wówczas i teraz. My,oficerowie. My, żołnierze. my silni, zdrowi mężczyźni, którym zawierzono. Którzy mieliśmy bronić”… Marek Sadzewicz „Oflag” <<< Czytaj więcej ….

 

JEŃCY I ROBOTNICY PRZYMUSOWI W DRAWNIE
Wydawać by się mogło, że okres wojenny i pierwszych lat powojennych jest już w Drawnie doskonale znany. Dzień zajęcia miasta w 1945 r. przez oddziały radzieckie – 12 luty, od kilku lat obchodzony jest jako „Dzień osadnika i kombatanta”. Wystawy oraz publikacje towarzyszące jego obchodom obrazują coś innego, pokazują jak dużo nie wiemy i jak dużo zapomniano. Upływ czasu i prawa biologiczne robią swoje, odchodzą do wieczności, często zapomniani są główni aktorzy tamtych lat. „Dzień kombatanta i osadnika” ma o nich przypominać. <<< Czytaj więcej ….

 

WSPOMNIENIA Z PEŁCZYC LAT WOJNY
Zachowały się wspomnienia mieszkańca Pełczyc, który jako robotnik przymusowy okres wojenny spędził również w tym mieście. Po zajęciu Pełczyc przez Armię Czerwoną, był tu jednym z pierwszych organizatorów tzw polskiego życia. Współtworzył administrację i polskie władze. Jego wojenna droga jest niezmiernie ciekawa, gdyż w 1939 roku walczył w obronie polskiego wybrzeża. Był świadkiem samobójczej śmierci dowódcy Lądowej Obrony Wybrzeża płk Stanisława Dąbka, który po rozmowie z adm. Unrugiem i po wydaniu ostatnich rozkazów do kapitulacji, niespodziewanie zastrzelił się. <<< Czytaj więcej ….