Listopad 5

OLIMPIADA’40 Czy była w Choszcznie?

Fot. Gimnastyka stanu osobowego Oflagu II B Arnswalde. Własność Juliusz Pollack
Fot. Gimnastyka stanu osobowego Oflagu II B Arnswalde. Własność Juliusz Pollack

1.Ruch sportowy w Oflagu II B

W 1941 r. sport w Oflagu II B stał już na wysokim poziomie. Kluby sportowe liczyły blisko 700 członków. Ponadto 300 oficerów uprawiało sport indywidualnie poza klubami. Istniała poradnia sportowo – lekarska, którą prowadził były lekarz AWF a także lekarz polskich ekip olimpijskich mjr dr Roman Kazimierz Rettinger. Lekarze poradni, doktorzy ;Gosiewski, Jezierski, Luetz, Narbutt mieli zawsze pełne ręce roboty.
Początkowo nie było z obozowym sportem tak optymistycznie. Aby osiągnąć odpowiednie wskaźniki masowości potrzebny był mały wstrząs przełożonego. Zrobił to płk Wojciech Tyczyński. Uprzednio jednak Oflag zorganizował w 1940 r. dużą imprezę sportową, która ze względu na rozmach do dnia dzisiejszego prowokuje pytanie: Czy w roku olimpijskim 1940 odbyła się w Choszcznie obozowa olimpiada.? Są osoby które twierdzą ,że tak. Niestety jak na razie brak jest jednoznacznego potwierdzenia tego faktu.

1.2.Działalność ppor. Weissa

Głównym propagatorem sportu był dwukrotny olimpijczyk dziennikarz sportowy ppor. Zygmunt Weiss. Za jego sprawą ukazywał się w Choszcznie „Przegląd Sportowy”, który przez to zachował ciągłość wydawniczą i w skali kraju okazał się gazetą ukazującą się bez wojennej przerwy. To Weiss swoimi artykułami spowodował istną reformę sportu masowego Oflagu. W legendarnej gazecie obozowej „ Za drutami” ( nr 3) napisał ;

„ Dwustu uprawia sport w obozie, dwa tysiące czeka wiosny ”

m.in.:

„Przeciętna uczestników w poszczególnych ćwiczeniach fizycznych w styczniu 1941 r.:
boks -24 osoby, gimnastyka – 40 , siatkówka –150, razem –214. Z liczby tej przynajmniej kilkunastu brało udział jednocześnie w boksie, gimnastyce lub siatkówce, a więc interesowało się ćwiczeniami fizycznymi ledwie 200 oficerów, tzn. co 10-ty mieszkaniec obozu w Choszcznie”.

W numerze 4 –tym „Za drutami” Weiss donosił: Z chwilą objęcia funkcji starszego obozu w Choszcznie przez płk. Tyczyńskiego dokonano reorganizacji wf. Wychowanie fizyczne- powiedział pułkownik – będzie miało odtąd charakter służbowy, a za stan wf. odpowiedzialni będą komendanci bloków”…

1.3.Rozwój sportu w Oflagu

Koordynatorem zajęć sportowych w obozie został b. kierownik wychowania fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Łodzi, znany pięcioboista i szermierz kpt. Stanisław Kuźnicki,.
Był on inicjatorem przedsięwzięcia polegającego na przeprowadzeniu prób sprawności fizycznej pod hasłem

„Sprawdźcie swój fizyczny stan po półtora roku niewoli”.

Impreza ta zyskała nawet sporą popularność.
Działał w Choszcznie również reprezentant Polski na olimpiadzie w Amsterdamie ppor. Henryk Niezabitowski (wioślarz). Dzięki hali sportowej i dużemu placowi apelowemu były tu dogodne warunki do uprawiania różnych dyscyplin. Oprócz gier zespołowych uprawiano zapasy, lekkoatletykę, boks, grano w tenisa. W okresie pobytu Francuzów w 1940 r. rozgrywano nawet mecze międzypaństwowe w piłkę nożną jeden zakończył się zwycięstwem Polaków 9 :1.Na terenie Oflagu funkcjonowały kluby sportowe: „Warta”, „Wisła”, „Pogoń”, ŁKS, . Prowadzono rozgrywki ligowe, funkcjonował totalizator piłkarski (płacono papierosami rekord wygrania wynosi 5000 papierosów co w warunkach obozowych było bogactwem ). Z klubem „Wisła” wiąże się pewne humorystyczne zdarzenie, otóż niemiecka komenda obozu „wsparła list jeńców do krakowskiej firmy „ Iskra Karmański” z prośbą o przysłanie barwników ( chodziło o farbę do odróżnienia koszulek różnych klubów). Po ich otrzymaniu, pewnego dnia piłkarze Wisły zjawili się na boisku w czerwonych koszulkach i białych spodenkach. Co więcej, z emblematami gwiazdy autentycznej krakowskiej Wisły. Nie uszło to uwadze Niemców. Szaleli wręcz mówiąc, że barwy biało-czerwone, to przecież barwy narodowe, a gwiazda w emblemacie, to gwiazda….. Syjonu!. Barwniki zlikwidowano”. U źródeł osiągnięć sportowych Oflagu II B leżały zawody z 1940 r.

2. Olimpiada ‘40.

2.1 Olimpiada czy zawody?

O przeprowadzonych w 1940 r. wielodniowych zawodach sportowych wspomina późniejszy propagator
Oflagu II B ppor. Jan Bohatkiewicz., który w swoim prowadzonym w niewoli pamiętniku zanotował; pod datą 29.VIII.

„…Dziś rozpoczęły się zawody WF. Odbyły się konkurencje w biegu 100 m, rzutu dyskiem i kulą, skoku wzwyż, siatkówce i piłce nożnej…Po południu próbowałem biegu długodystansowego. Nieźle się udał, kto wie, może jutro stanę do zawodów” .

Następnego dnia była klapa.

„Zawody nie przyniosły mi sukcesu, za długa była trasa dla mnie, po dwu kilometrach zszedłem z boiska rezygnując z pozostałych 520 m i pozostałych za mną 4 zawodników. Przede mną było 12, z których najwyżej mogłem wyminąć paru, ale to nie ratowało sytuacji.”

Niestety zawodnik nie wykazał zbyt dużo sportowych ambicji. Ale dla usprawiedliwienia można dodać, że było to przed „reformami” płk Tyczyńskiego. Kolejny dzień i kolejne zawody

„31. VIII. Dzień słoneczny o niewielkim zachmurzeniu, dość chłodno. Dziś odbywały się w dalszym ciągu zawody: sztafeta olimpijska, skoki, 100 m, piłka nożna, piłka siatkowa i ciągnienie liny. Blok nasz wyszedł w ogólnej punktacji nieźle’.

Opisy z pamiętnika świadczą, że zawody były przeprowadzone z dużym rozmachem, literatura podaje ,że rozegrano jeszcze koszykówkę i pojedynki bokserskie. Obsada była prawie dwunarodowa gdyż do imprezy dołączyli jeńcy francuscy. Także prasa obozowa zamieściła relacje z imprezy :

„Kierownictwo zawodów, spoczywające w wytrawnych rękach mjr Bilewskiego i kpt. Maciejewskiego, wywiązało się z trudnego zadania bez zarzutu. Przy sprzyjającej na ogół pogodzie i licznym udziale widzów zawody trzydniowe ( 29,30 i 31 ) przeprowadzono sprawnie i sprężyście (…..)”.

„W biegu na 100 m zwyciężył ppor. Bordziłowski – 12,4 s. przed ppor. Tuziakiem – 12,5 s. i ppor. Ośmiałkiem ( ten sam czas). W skoku wzwyż finał rozegrało siedmiu skoczków; Kubik, Bordziłowski, Kluszewski, Domański, Mongu, Sadowski, Ośmielak. Przy wysokości 155 odpadli ppor. Domański i Sadowski. Wygrał ppor. Kubik –155 cm. ,który osiągnął ten wynik za pierwszym razem. W biegu na przełaj ( 2520 m) startowało 13 Polaków i 2 Francuzów. Zaraz po starcie na czoło wysunął się doskonały długodystansowiec poznańskiego AZS Benkowski i on wygrał z czasem 8,42 min”.

Czas drugiego zawodnika 9.12 min, trzeciego 9.20 min. Czy zawody w Choszcznie można uznać za olimpiadę obozową ? Wydaje się ,że nie. Raczej za mityng lub spartakiadę w roku olimpijskim. Zabrakło nazewnictwa ,symboliki i atmosfery olimpiady gdyż mimo kilkuset Francuzów obóz był raczej zdominowany przez Polaków. Gdy na obozowy ruch olimpijski spojrzy się poprzez pryzmat innych obozów to okaże się ,że Oflag II B był bardzo bliski pierwszeństwa tym bardziej że choszczeńskie zawody były w tamtym roku olimpijskim 1940 największymi z zorganizowanych przez jeńców w niewoli.

2.2.Szeregowcy byli odważniejsi

W 1940 r. Stalagu XIII A Langwasser który znajdował się na przedmieściach Norymbergii zawiązał się Międzynarodowy Komitet Jenieckich Igrzysk Olimpijskich (w jego skład wchodzili Anglik, Francuz i Polak).Na czele Komitetu stał Brytyjczyk podoficer marynarki George O’Brien. Komitet zdecydował o zorganizowaniu na terenie obozu igrzysk. Pomysłodawcą igrzysk był Polak plut. Słomczyński. Plan igrzysk miał obejmować: strzelanie z łuku, skok z miejsca, pchnięcie kulą, kolarstwo, siatkówkę i bieg na 50 m „karną żabką” . Zawody rozegrano w dniach 31.08 – 08.09. Wzięli w nich udział jeńcy różnych narodowości; Anglicy, Belgowie, Francuzi, Holendrzy, Jugosłowianie ( ? ) i Polacy. Igrzyska te udało się zrealizować dzięki niemieckiemu sanitariuszowi obozowego lazaretu Rogerowi Virion. Był Alzatczykiem lecz jego matka była Polką stąd sympatyzował z polskimi jeńcami. Udostępnił na potrzeby zawodów salkę swego szpitala, zgodził się także być sędzią, trenerem i masażystą.. Największym fenomenem tych zawodów był ceremoniał olimpijski (flaga, znicz, hymn i przysięga). Otwarcie igrzysk nastąpiło w izolatce chorych na tyfus. Flagę zrobiono z jenieckiej koszulki, znicz płonął w puszce po konserwie. Przysięgę olimpijską złożył strz. Jan Cioch. Uroczystego otwarcia igrzysk jako symbolu XII Igrzysk Olimpijskich dokonał Przewodniczący Komitetu G. O’Brien. Odśpiewano hymn olimpijski autorstwa plut. Wacława Gąsiorowskiego. Konkurencje odbywały się w warunkach pełnej konspiracji Wszystkie nagrody były wykonane przez jeńców z materiałów dostępnych w obozie. Medalami były proporczyki z tektury obramowane drutem kolczastym. Zwycięzcy stawali na podium z taboretu. Wiadomo że w kolarstwie ( stacjonarny rower ) wygrał Belg, w skoku w dal – Norweg Rolf Olsen, w piłce siatkowej zawodów nie zakończono gdyż uległy dekonspiracji, w łucznictwie triumfował Francuz, Antonie Struś. Jedyną konkurencją którą rozegrano bez zachowania zasad konspiracji była „karna żabka” na dystansie 50 m., przeprowadzono ją na placu apelowym obozu. Wygrał współorganizator igrzysk Polak Teodor Niewiadomski. Zagadką jest uczestnictwo w zawodach Jugosławii gdyż Jugosławia padła dopiero w następnym roku po zawodach. Podaje się , że Jugosłowianin Jaśko Cvetkowic wygrał pchnięcie kulą z wynikiem 11.2 m. Możliwe ,że był to jakiś ochotnik lub przypadkowy jeniec. Wzorem olimpiad rozegrano konkurencję artystyczną triumfował za opracowany plakat Edmund Turbaczewski. Wykonano też karnet sześciu znaczków symbolizujących sześć konkurencji. Karnet ten nie zachował się.

2.3.Komu prym?

Zawody w Choszcznie wyprzedziły te spod Norymbergii o dosłownie dwa dni jednak nie przetrwały w tradycji jako ,olimpijskie. Zawody zorganizowane w Stalagu XIII A były wielonarodowe stosowano w nich symbolikę olimpijską i w nazwie zawody te były olimpiadą .Zorganizowanie ich w Stalagu było bardziej ryzykowne jak w Oflagu wpadka mogła dla szeregowców skończyć się poważnymi konsekwencjami. Stąd bez cienia wątpliwości trzeba oddać prym szeregowcom ( podoficerom ) z Langwasser. Trudno dziś powiedzieć dlaczego oficerowie w Choszcznie nie zdecydowali się w 1940 r na olimpiadę. Może ze względu na osobę niemieckiego komendanta któremu raczej Polacy nie chcieli sprawiać problemów. Zresztą to on płk Löbbecke ufundował dla zwycięzców dość cenne nagrody , co różnie przyjęto. Gdyby choszczeńskie zawody z 1940 r były jak chcą tego inni olimpiadą, wówczas po wojnie red. Weiss nadał by temu duży rozgłos a tego nie zrobił. W maju 1942 r. Polaków przeniesiono do Oflagu II D Gross Born , tam w 1944 r. zdobyte w Oflagu II B w Choszcznie doświadczenie zaowocowało wspaniałą jak na warunki obozowe organizacją igrzysk. Olimpiady w Oflagach z 1944 r. zdominowały w pamięci narodowej tę pierwszą olimpiadę szeregowców, którą czasem z niewiedzy, przypisywano oficerom. Cóż środowisko oficerów było bardziej medialne jak żołnierzy –jeńców. Sprawiedliwości stało się zadość, w 1973 r. ukazała się książka Teodora Niewiadomskiego „Olimpiada ,której nie było” a w 1980 r. reż. Andrzej Kotkowski nakręcił film „Olimpiada 40”.

Opracował: Andrzej Szutowicz

Źródła:
Bogdan Tuszyński „Za cenę życia .Sport Polski Walczącej 1939 – 1945” Wydawnictwo Studio Emka 2006 str. 29,43,45,53,58

Juliusz Pollack „Jeńcy polscy w hitlerowskiej niewoli” Wyd. MON 1982 str.222,223

Józef Bohatkiewicz „Oflag II B Arnswalde”. Wyd. Ksiażka i Wiedza 1974 rok.Str.53,54.

Wojciech Lewicki „Dzienniki jenieckie polskich oficerów w niewoli Wehrmachtu.”
Wyd. Wojciecha Lewickiego.

http://www.muzeumsportu.waw.pl/ftp/sesja/obozy_jenieckie_paper.pdf

http://wyborcza.pl/1,75475,2225902.html
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/12167
http://www.pkol.pl/4247_6569.html